Nikogo z Was nie atakuję imiennie, wyrażam swoje opinie mam nadzieje w miarę kulturalnie w każdym razie staram się. Nasza społeczność forumowa jest zbyt mała żeby się na siebie śmiertelnie obrażać za poglądy polityczne.
Myślałem, że piszę na tyle wyraźnie by być dobrze zrozumianym. Widać nie do końca.
To jeszcze raz.
Uważam, że od wielu lat jesteśmy w stanie wojny ze środowiskiem żydowskim na całym świecie. Wojny oficjalnie nie wypowiedzianej do czasu podpisania ustawy 447 przez Trumpa. Nadal nie jest pisemnie wypowiedziana przez oficjalnego przedstawiciela wszystkich żydów - Izrael, jednak trwa i opresja się nasila. Siła złego na jednego - musi się ugiąć !
Ja, jako osoba prywatna, zwykły Kowalski, mogę mieć żonę czarną, zieloną, żółtą, czerwoną, Niemkę, żydówkę, Włoszkę, która ma wzdłuż, w poprzek lub po skosie. Nic komu do tego. To moja i tylko moja sprawa z kim się do łóżka kładę. Inaczej ma się sprawa z naszymi przedstawicielami na najwyższym szczeblu. Jeden człowiek na prawie czterdzieści milionów obywateli zostaje wybrany Prezydentem. Żona takiego człowieka powinna być jak żona Cezara - poza wszelkimi podejrzeniami. On sam też.
Powiedzmy "przypadkowo" Prezydentem zostaje ktoś, kogo żona pochodzi z jedynego "narodu wybranego". Tak się składa, że i poprzedni "przypadkowo" miał identyczną sytuację ?! Otóż twierdzę na podstawie obserwacji - to nie jest przypadek. Zostali Prezydentami dzięki żonom i ich pochodzeniu. Obrazowo, Prezydent jako koń z klapkami na oczach, jego żona służy za lejce a pejsaty woźnica siedzi w USA albo Izraelu. Jak myślicie, w którą stronę będzie koń ciągnął wóz z nami na krypie ?
Nie mam ciągot do rządzenia, nawet sołtysem nie chcę być. Chcę żyć w kraju mądrze, odpowiedzialnie rządzonym. Rządzonym przez fachowców w tej dziedzinie, patriotów polskich dla których dobro Polski i jego obywateli jest celem nadrzędnym. Mało chcę, żądam i mam do tego prawo.
Takie mam zdanie na tematy jw. Można z moim zdaniem się nie zgadzać, nie twierdzę że tylko ja mam rację. Proszę mnie przekonać że jestem w błędzie, argumenty przedstawić. Dyskusja polega na tym, jeden jest za, drugi przeciw. Proponuję dyskusje na argumenty nie epitety.
Obrażony nie jestem, jako dowód zdejmuję ostrzeżenie.
Nie jestem moderatorem tego tematu. Kiedy temperatura dyskusji przekroczy dopuszczalne wartości, jedyne co mogę zrobić na ostudzenie to jako założyciel tematu usunąć go razem ze wszystkimi postami. Nie chcę tego robić. Nie po to każdy z dyskutantów poświęca czas i energię w pisanie postów, żebym ot tak sobie je skasował. W związku z tym moja prośba o reakcję do Marka. Kiedy emocje wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem.