we wniosku ma 600l/15m, kupi maszynę większą, na fakturze ma tak jak we wniosku. Pozostaje jeszcze tabliczka znamionowa na maszynie. Faktura musi się zgadzać co do literki, cyferki z tabliczką znamionową. Łatwo się mówi że można kupić większy ale ten nr nie przejdzie - przechodziłem przez to. Przy prasie metal-fachu na fakturze miałem Z-562s a na tabliczce nie było s - zanim wszystko wyjaśniłem to przybyło mi siwych włosów i kupę załatwiania.
Co do opryskiwaczy biardzkiego. Przed jesiennymi opryskami kupiłem 600l/15m z potrójnymi końcówkami, zaworem stało ciśnieniowym, pompa 120. Podczepiam do c-360 i bez problemu daje radę podnieść i ze stabilnością nie ma problemu. Problem jest na górkach ale na nie wjeżdżam gdy wypryskam połowę zbiornika. Pompa daje radę przy belce 15m. Sama belka hmmm zastrzeżeń nie mam, poziomowanie jako tako daje radę ale szału nie ma. Zastanawiałem się na siłownikiem do poziomowania ale raczej by się nie sprawdził bo musiał by być bardzo "płynny" aby nie szarpał a wiem że kiepsko się sprawdzają te fabryczne. Zawór stało ciśnieniowy fajna sprawa i opłaca się dopłacić za niego. Końcówki potrójne - porażka totalna tzn trzeba będzie zmienić na coś lepszego. Czy się opłaca - jaka kasa taki towar, niemniej jednak biardzki wypada najlepiej z "prywaciarzy" - oglądałem kilka niskobudżetowych maszyn zanim kupiłem. Na areał do kilkudziesięciu hektarów jak najbardziej się sprawdzi.
gg 5118068