Szopka totalna, jadę do gościa obejrzeć blancharda w nocy przy latarni widzę że stoi biały zbiornik, to jadę dalej w inne miejsce a tam wracam za dnia. Zajeżdżam a tam niebieski zbiornik i stoi berthoud.... Przychodzi gość i mówi, że blanchard. Ja na to że w ogłoszeniu był blanchard a jest berthoud... Fcet się śmieje i mówi że to to samo.... ręce opadają. Gość z miejscowości Dobre. Jeśli o niego chopdzi to polecam, bo nie ściemnia i przynajmniej człowiek. Oprócz tego, że sam pryska berthoudem a mówi, że blanchard
....
Cena 8 tysiaków i opryskiwacz trzeba przejrzeć. Same końcówki coś warte bo ceramiczne albuzy. Ogólnie myślę, że wiele nie trzeba będzie siedzieć przy nim. Kiedyś się pobawię i pomaluję. Ogólnie pozytywnie wypada to, że wszystko jest naprawdę masywne.
Zdjęcia jak dojedzie, bo nie mam a teraz nawet na miejsce nie będę zajeżdżał tylko podeślę mu kaskę.
Oglądałem jeszcze seguip, douven, holder i evrard,. I evrard też super, beczka i lance nisko dlatego mało przewrotny. Jednak cena części do evrarda powala i odpuściłem.
Szukałem, żeby miał dużą beczke i lance dzielone przy rozkładaniu, bo na linkach na małych kawałkach nie dałoby rady.
Przy okazji zadatkowałem klamota jeszcze jednego, ale jak przywiozę i odpicuję to dopiero wtedy będę się chwalił 