Odp: Postanowiłem się podzielić z wami tą wiadomością
A teraz zupełnie z innej beczki
Żona wjechała w dupę jakiemuś szwabowi.
Poszła lampa, zderzak, atrapa, no i maska......
Żona cała, tylko roztrzęsiona
Dobrze że to było tą nowszą hondą. Podstawiłem jej "babcie" hondzinę i ostrzegłem ze zarysowanie tej bedzie karane....
No a pokrzywdzoną wsadziłem pomiędzy MF 255 a sharana, z przodu do pogniecionego przyczepiłem jedną wyciągarkę z tyłu do ucha holowniczego drugą i wyprostowałem to co cie chowa pod zderzakiem będzie latac....
http://www.youtube.com/watch?v=oFEkZx2UT2s
http://fortschritt.p2a.pl/viewtopic.php?id=1072
http://www.klasyczny.com/forum/viewtopi … 6128#p6128
+103 / -1