Ja mam taki opryskiwacz i nawet daje radę. 2000l, rozwadniacz boczny,koła r32.zawór stałociśnieniowy, zaczep skrętny, pompa udor. Zaczep skretny musiałem spawać. Podnoszenie lancy musiałem przerobić bo były śruby co się skręcało jak się ustawiło wysokość, a w trakcie się blokowało. Teraz mogę cały czas regulować. Zrobiłem poziomowanie, jeszcze muszę trochę przerobić ale i tak jest lepiej. Rama kwasówka nie gnije, natomiast lanca już koroduje ostro. Pompa wydajność na 16metrach, wystarczająca z dużym zapasem(4 przeponowa). Planuję zrobić jeszcze może na przyszły rok rozkładanie hydrauliczne, bo to banał, a kosztowałoby wtedy 12tys. Jak coś jeszcze to pytaj. Ogólnie dobre opryskiwacze tylko niedopracowane, szczególnie lance. Może teraz już lepsze robią.