Wczoraj ciąłem pszenżyto taty. Na równej 4a 2.2ha nakosiłem przyczepę z nakładkami 20cm wiec liczę coś koł 5300 i może z tonę na drugą wysypałem. Więc fajerwerków nie ma bo słabe 3 tony. Ogólnie zboże w tym roku w ogóle wagi nie ma. Ani jęczmień ani pszenica.
A druga sprawa - jak wy kosicie Tymi MDW, że po 2 ha w godzinę macie ścięte ? 😀 to ja albo się nie znam albo co... ale półtora ha w godzinę przy takich wydajnościach w zbożu jak w tym roku to max... przecież jak szybciej pojadę to nawet uciąć nie zdąży 
Siły na zamiary zmierz....