21

Odp: Żniwa roku 2025

U mnie te żniwa to skrajności. Wszystko przez grad i ekologię. Żyto poniżej tony owies eko ponad 4t

Rolnik z powołania:-)

22

Odp: Żniwa roku 2025

Czy rolników w Polsce jest za dużo? Może inaczej czy gospodarstw o profilu zbożowym jest za dużo? Pobliski skup jeszcze z miesiąc temu sypał zboże na plac na kupę bo magazyny pełne, trochę dalszy już jakoś od połowy sierpnia zamknięty, brak skupu zasypali się. Ceny wiadomo jakie.Klęska urodzaju albo może inaczej klęska szybkich zmian. Gdy jakoś w okolicach wojny w ukr zboże osiągnęło te kosmiczne poziomy wiele gospodarstw mających jeszcze jakie takie hodowle czym prędzej je skasowało i *** zboże, niektórzy poorali łąki, torfowe też (nic oprócz chwastów tam teraz nie
rośnie)  i też dawaj pod zboże. Dzierżawa stała się wyczynem, żeby tylko wyrwać jakiś kawałek pod zboże, poznikały też uprawy kartofli, łubinów na rzecz zboża, całe łany po horyzont żyta, owsa i czasem pszenżyta przestrzelone czasem kukurydzą kiszonkową. Gospodarstwa nieistniejące od lat, ziemia w dzierżawie, na podwórku jakiś stary ciapek, właściciele na etacie, wtedy nagle odbierać ziemię, kupować zachodnie ciągniki, agregaty i plug obracalne(zapewne na kredyt) i dawaj zboże bo drogie! Rolniki pełną gębą!. Po żniwach już tak kolorowo nie było, i nie jest do tej pory. Import zboża uj wie skąd też jest istotny ale myślę, że wpływ na ceny ma też to co przytoczyłem, zboża w oprór a zjeść go nie ma co. Rok temu chyba były drogie kartofle bo już wiosną zauważyłem, że sadzą po parę ha ( ci na etatach o których wspominałem) Chyba też słabo na tym wyszli bo już miałem propozycje czy nie chce kupić, "co do ceny to się dogadamy", przyczepy już zasypane a kartofle jeszcze w polu do kopania.

23

Odp: Żniwa roku 2025

Dziś skończyłem żniwa. Gryka jako drugi plon wykoszona

Rolnik z powołania:-)

24

Odp: Żniwa roku 2025

No i żniwa minęły, a i plon niezły i co dalej? Co pańskie to się oddało i jeszcze trochę, ale na gotówkę trzeba jeszcze poczekać. Owsa zostało od h... i ***.... Co z nim zrobić? Myślę peleciarkę kupić i peletować, w worki po 20 kg pakować i jakoś to sprzedać albo w piecu palić. Jak w okolicy nikt nie miał owsa, tak teraz w opór i do tego sami z sobą się targują. Sen wariata się ziścił.

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.