1 Ostatnio edytowany przez sławek 42 (2025-12-29 22:45:14)

Temat: Pomysł na biznes

Jaka jest opłacalność produkcji w rolnictwie - każdy wie. Jest nisza dość rozwojowa, z potencjałem. Jako właściciele różnych nieruchomości, mamy szansę wcisnąć się w tą niszę z dużą dozą prawdopodobieństwa na sukces. Jestem na etapie adaptacji jednej z działek na ten cel. Gdyby ktoś z Kolegów chciał zmierzyć się z tematem - podpowiem co wiem.
https://www.youtube.com/watch?v=c8ay7HR7K1U
Zmieni się "władza" - zmieni się podejście do tematu obronności. Jest ustawa o Obronie Cywilnej i ochronie ludności. Po zmianie priorytetów, znajdą się też pieniądze na ten cel. Myślę, że warto zastanowić się nad przeznaczeniem jakiegoś nieużytku czy wyrobiska po piaskowni (żwirowni) o ile ktoś takowe posiada.

2

Odp: Pomysł na biznes

Niestety w promieniu 15km ode mnie są 3 strzelnice więc szukam dalej pomysłu.
Kilka zł jeszcze mam ale nie mam pomysłu na biznes

Rolnik z powołania:-)

3

Odp: Pomysł na biznes

Pajej napisał/a:

Niestety w promieniu 15km ode mnie są 3 strzelnice więc szukam dalej pomysłu.
Kilka zł jeszcze mam ale nie mam pomysłu na biznes

Ja jeszcze nie byłem w życiu konduktorem,tak przerabiałem chyba wszystko co niestety nie jest dobre,fachowiec od wszystkiego jest gównianym fachowcem ale co tu robić ,żeby się nie narobić i zarobić?.

4

Odp: Pomysł na biznes

Grać w karty hmm Syn dzisiejszej nocy wygrał turniej pokera sportowego i zgarnął 4,5 tyś/zł

5

Odp: Pomysł na biznes

androl napisał/a:

Grać w karty hmm Syn dzisiejszej nocy wygrał turniej pokera sportowego i zgarnął 4,5 tyś/zł

Gratulacje,ciesz się że masz zdolnego dzieciaka.

6

Odp: Pomysł na biznes

sfera napisał/a:
androl napisał/a:

Grać w karty hmm Syn dzisiejszej nocy wygrał turniej pokera sportowego i zgarnął 4,5 tyś/zł

Gratulacje,ciesz się że masz zdolnego dzieciaka.

To jego odskocznia od pracy zawodowej. Pracuje na kontrakcie za granicą, zarabia tam przyzwoite pieniądze.

7

Odp: Pomysł na biznes

Tu bardziej chodzi o to jak karta idzie. wink Kiedyś u nas w okolicy jeden gość dobrze grał, karta zawsze mu szła i pewnego razu zaryzykował grubo tylko akurat przytrafił się pech i przerżnął nową chałupe +- z 250 m2 z działką w dobrym punkcie na nowo powstałym wtedy osiedlu.

8

Odp: Pomysł na biznes

Karta nie świnia, cały czas żreć nie będzie.

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.

9

Odp: Pomysł na biznes

W wersji sportowej wprowadzono zmiany żeby zminimalizować losowść, przypadkowość. Mają się liczyć w większym stopniu umiejętności.

10

Odp: Pomysł na biznes

Karty nie da mnie.
Dla mnie coś co innego. Tylko co jak prucz rolnictwa nic nie umiem? Inwestować bardziej w przetwórstwo w gospodarstwie? Dalej ta sama branża. Lepiej byłoby gdyby zbudować drugą nogę w innej branży jeśli chodzi o stabilność ekonomiczną.

Rolnik z powołania:-)

11

Odp: Pomysł na biznes

Jak nie ma się czegoś dużo to tylko i wyłącznie wprowadzić zasadę "od pola do stołu". Prosty przykład z jajkami. U mnie we wiosce kolega ma zakład pakowania jaj. Bez problemu kupił by ode mnie też jajka, dostałbym 50, no może po 55 gr. Co by mi zostało? Gnój i robota... A skoro sprzedaje do klienta finalnego to jest już zupełnie inna stawka. Tak jak u mojego sąsiada byłego senatora. Własna ziemia- zboża z tej ziemi do własnej mieszalni pasz- pasza na własne fermy świń i drobiu- świnie w cyklu zamkniętym, wlasna stacja unasieniania loch a odnośnie drobiu własną wylęgarnia- mięso z własnych hodowli do własnych zakładów mięsnych (w łukowie bydło i świnie, w koziegłowach drób, a u nas ze świń + dodatkowo karma dla zwierząt), odpady mięsne idą na utylizację na produkcję mączki + odbiór padłych zwierząt - wyroby z zakładów mięsnych do własnych sklepów. Pośrednicy wyeliminowani do minimum

E 516 na części
Telefon 695 076 269

12

Odp: Pomysł na biznes

A może by tak szklarnia z kwiatami i usługi florystyczne? W zeszłym roku miałem wesele, za wystrój sali ponad 5 tys i terminy trzeba parę miesięcy wcześniej rezerwować

13

Odp: Pomysł na biznes

Odnośnie wesela to też jakimś sposobem na biznes to dom weselny. Z 2-3 sale (jedna duża i dwie małe) i do tego pokoje noclegowe. W stronach rodzinnych mojej mamy jedna babka właśnie coś takiego otworzyła. Właśnie na gospodarstwie. Mają jedną dużą salę i dwie małe, pokoje na nocleg. Wesela, rocznicę, stypy, komunie, imieniny. Już kilka imprez członkowie mojej rodziny tam robili i wszyscy zadowoleni, na jednej też byłem. Jedzenie ok. Faktycznie zapotrzebowanie jest na coś takiego bo coraz mniej ludzi chce robić u siebie w domu

E 516 na części
Telefon 695 076 269

14

Odp: Pomysł na biznes

Sala do stu osób, bo wesela młodzi robią mniejsze i coraz mniej ich jest.
Natomiast wszelkie inne imprezy przenoszą się z domów na sale.

15 Ostatnio edytowany przez Massey (2026-01-16 09:29:59)

Odp: Pomysł na biznes

W stronach gdzie się ożeniłem praktycznie sala co drugą, trzecią wioskę i to nie w remizach tylko typowo pod imprezy od początku robione. I terminy minimum rok na przód a lepiej dwa lata i to wszystko się utrzymuje.

16 Ostatnio edytowany przez Pajej (2026-01-16 10:18:08)

Odp: Pomysł na biznes

Laszek napisał/a:

Jak nie ma się czegoś dużo to tylko i wyłącznie wprowadzić zasadę "od pola do stołu". Prosty przykład z jajkami. U mnie we wiosce kolega ma zakład pakowania jaj. Bez problemu kupił by ode mnie też jajka, dostałbym 50, no może po 55 gr. Co by mi zostało? Gnój i robota... A skoro sprzedaje do klienta finalnego to jest już zupełnie inna stawka. Tak jak u mojego sąsiada byłego senatora. Własna ziemia- zboża z tej ziemi do własnej mieszalni pasz- pasza na własne fermy świń i drobiu- świnie w cyklu zamkniętym, wlasna stacja unasieniania loch a odnośnie drobiu własną wylęgarnia- mięso z własnych hodowli do własnych zakładów mięsnych (w łukowie bydło i świnie, w koziegłowach drób, a u nas ze świń + dodatkowo karma dla zwierząt), odpady mięsne idą na utylizację na produkcję mączki + odbiór padłych zwierząt - wyroby z zakładów mięsnych do własnych sklepów. Pośrednicy wyeliminowani do minimum

Ja puki co to mąki i miody sprzedaje. Mąkę robi mi usługowo pobliski młyn gospodarczy z mojego zboża.
Co do wesela to gdybym był młodszy to tylko uczyć się grać na instrumentach. Tacy z zespołu weselnego to za wieczór przygarniają około 2tys. Super opcja żeby sobie dorobić. Wybudować dom weselny to inwestycja w miliony a i konkurencja duża a wesel coraz mniej

Rolnik z powołania:-)

17 Ostatnio edytowany przez Massey (2026-01-16 10:43:55)

Odp: Pomysł na biznes

To też nie jest takie słodkie, umiem grać, teraz gdzieś tam zagram dosłownie kilka razy w roku, ćwiczyć nie ma regularnie czasu.. . No i tak grasz wesele powiedzmy jeszcze poprawiny, w tygodniu jakaś inna robota w naszym przypadku powiedzmy gospodarka niech będzie tylko ziemia do obsiania, w międzyczasie próba albo dwie, nauczyć się nowych utworów, przychodzi weekend chciałbyś odpocząć a tu cza grać, z zarobionej kasy coś tam w sprzęt zainwestować, kupić podkłady, Zaiks to najczęściej wchodzi w opłatę za konkretną imprezę no ale to też wszystko musi być dopilnowane. Chociaż teraz i tak coraz bardziej DJ wchodzą w modę na wesela..

18

Odp: Pomysł na biznes

Oczywiście że nie jest to super kolorowe, ale nie przesadzaj z tym że próby to taka uciążliwość. Ja jestem w takim zespole ludowym, robimy przedstawienia które pokazują dawne tradycje. Próby często kilka razy w tygodniu i to za darmo więc nie przesadzaj.
Jak grasz na instrumencie to musisz go mieć, wymieniać z czasem też nie zależnie od tego czy grasz dla siebie czy dla zarobku.
A wesele a dj to nie ma takiej atmosfery jak jest muzyka na żywo to jest to.
Podsumowując jak będę miał dzieci na pewno nie będę im bronił uczyć się grać na instrumentach

Rolnik z powołania:-)

19

Odp: Pomysł na biznes

No właśnie za darmo a na weselu ktoś za to granie zapłacił. Tak w skrócie to trzeba przynajmniej te kilkadziesiąt utworów umieć grać z pamięci, do tego z kilka marszów ze słuchu bo nut do wielu nie ma (są nawet różne wersje tych samych), trzeba po prostu grać dobrze. Minęły czasy, że do północy grali jako tako a później jeden drugiego szukał żeby zagrać jakiś kawałek bo pijani. Generalnie hałtura to nie chała, ktoś płaci i wymaga, oczywiście można pomyśleć aa i tak później pijani to nie będą słuchać... 20 będzie pijanych, 10 będzie gadać o d*pie Maryny i nawet nie zwracać uwagi co grają a trafi się jeden co będzie słuchał uważnie i później pójdzie opinia, że grają ujowo i wogóle ciul z taką orkiestrą. Co do nauki to na nią nigdy nie jest za późno, zawsze możesz zacząć. wink A jeśli chodzi o dzieci to owszem ale jak będą same tego chciały, jak czasem rodzice na przymus  chcą żeby dziecko na czymś grało to najczęściej nic z tego nie będzie.

20

Odp: Pomysł na biznes

Ostatnio organizujemy po 2-3 imprezy w roku takie na około 100-110 osób. Mamy taki jeden fajny zespół co gra dwóch starszych gości i na prawdę fajnie grają. Po kielichu sobie strzelą co jakiś czas ale zawsze do końca jest git. Dj też mamy i też potrafią fajnie grać. Ostatnio tylko mi podpadł bo stwierdził że przyjedzie po niego kierowca i wyciągnął flache i se popijał. Jednym się podobało a drugim niekoniecznie. Więcej już go nie weźmiemy. Teraz za miesiąc robimy z żoną nasze 40 i też będzie dj, znajomy żony jeszcze ze skarbówki i do tego jeszcze gra na akordeonie. Opinie ma dobre w okolicy. Mamy też taki zespół z naszej gminy co "grają" ale gry to ja tam za bardzo nie widzę i słyszę. Ale co kto lubi. Jedni ich uwielbiają- ja niekoniecznie. U siostry jak grali 18 lat temu na weselu to do teraz mają ten sam repertuar w tej samej kolejności, nawet ubiór ten sam ????

E 516 na części
Telefon 695 076 269