Odp: Czym karmicie swojego forszaja?
Potwierdzam, że silniki we Władkach są ich najmocniejszą stroną. Nie boją się ani mrozu ani upału, ani złej jakości paliwa czy oleju. Są debiloodporne. Znam gości co mają takie traktory i wyglądają jak po katastrofie lotniczej, a tu gość wkłada akumulator z maluch pierwszy strzał i pojechał, a w zimie zakręci parę razy na odprężniku, puszcza odprężnik i pach i chodzi.
