Temat: Nadprodukcja żywności

Nadprodukcja powinna była być wzięta w cudzysłów. Nie mam danych co do eksportu, importu, zapotrzebowania żywności w kraju jak i produkcji. Patrzę po objawach. Żywności jest na rynku za dużo. Podaż większa niż popyt.
I teraz tak. W większości jest prowadzona intensywna uprawa. Rolnik wyciska z gleby ostatnią kroplę, czyli idzie na maksymalny plon, żeby coś z jednostki powierzchni w kieszeni zostało. Piłuje glebę i siebie. Efektem jest więcej towaru na rynku i coraz niższe ceny. Przecież to sensu nie ma.
Jak i tak jesteśmy w gospodarce nakazowo rozdzielczej, to ci wolno a tamtego nie. Teraz możesz nawóz siać a wtedy gówno rozrzucać, co stoi na przeszkodzie jeszcze jeden nakaz wprowadzić.
To jest mój autorski pomysł. Wrócić do trójpolówki. Gleba odpocznie, rolnik odpocznie, jedna trzecia towaru zniknie z rynku za to będzie bardziej apetyczny bo pożądany.
Co Wy na to ?

2

Odp: Nadprodukcja żywności

Tylko czy ma być nakaz, czy zbiorowa dobra wola rolników ? ????

3

Odp: Nadprodukcja żywności

Nakaz już był, kwoty mleczne... To do niczego nie doprowadzi, dobrej woli raczej też nie będzie. Wspominałem o tym w temacie żniwa. Przynajmniej na moim terenie "rolników" teraz jak nigdy. Mówię o tych co to wcześniej na pole nawet nasrać nie chcieli a od czasu drogiego zboża rolniki wzorcowe normalnie... Nawzów sypią więcej niż ja. Robią na etatach mają z czego dokładać ją nie mam.

4

Odp: Nadprodukcja żywności

sławek 42 napisał/a:

Nadprodukcja powinna była być wzięta w cudzysłów. Nie mam danych co do eksportu, importu, zapotrzebowania żywności w kraju jak i produkcji. Patrzę po objawach. Żywności jest na rynku za dużo. Podaż większa niż popyt.
I teraz tak. W większości jest prowadzona intensywna uprawa. Rolnik wyciska z gleby ostatnią kroplę, czyli idzie na maksymalny plon, żeby coś z jednostki powierzchni w kieszeni zostało. Piłuje glebę i siebie. Efektem jest więcej towaru na rynku i coraz niższe ceny. Przecież to sensu nie ma.
Jak i tak jesteśmy w gospodarce nakazowo rozdzielczej, to ci wolno a tamtego nie. Teraz możesz nawóz siać a wtedy gówno rozrzucać, co stoi na przeszkodzie jeszcze jeden nakaz wprowadzić.
To jest mój autorski pomysł. Wrócić do trójpolówki. Gleba odpocznie, rolnik odpocznie, jedna trzecia towaru zniknie z rynku za to będzie bardziej apetyczny bo pożądany.
Co Wy na to ?

Przecież rok temu była propozycja ugorowania 10% i rolnicy wyszli na ulice.
Lepiej produkować eko

Rolnik z powołania:-)

5

Odp: Nadprodukcja żywności

I kto ma ograniczyć produkcję, rolnicy europejscy? a reszta świata będzie sprzedawać u nas.
Już to znamy z klimatu, u nas śrubuje się normy wprowadza różne opłaty środowiskowe a reszta świata się  tym nie przejmuje i sprzedaje swoje produkty  u nas  bo są tańsze. A że cały świat ograniczy produkcję w to nie wierzę

6

Odp: Nadprodukcja żywności

Nie twierdzę, że mój pomysł jest najlepszy na świecie. Innego niestety nie mam. Nie chcę robić za fry ani dokładać, bo nie mam z czego. Przecież tak dalej się nie da.

7

Odp: Nadprodukcja żywności

Pół miliona dzieci w Polsce żyje w skrajnym ubóstwie i jedyny porządny posiłek na jaki może liczyć to obiad w szkolnej stołówce. Według statystyk. Jedzenia jest za dużo a gdzieś tam głodne dziecko kładzie się spać. Za głupi jestem by to pojąć...

8

Odp: Nadprodukcja żywności

Massey napisał/a:

jedyny porządny posiłek na jaki może liczyć to obiad w szkolnej stołówce

Nie wiem czy Wiesz o czym piszesz. Od kilku lat zabieram zlewki z miejscowej szkoły podstawowej. W szkole uczy się ok 110 dzieci, a ja co dzień zabieram 30 litrów zwrotów, a niekiedy więcej. Nie Widziałeś co tam dają, wobec tego nie Mów, że to jest porządny posiłek. Dawno temu moje dzieci przestały jeść to coś co tam serwują. Chciałbym, żeby to był przyzwoity obiad, a nie to co tam serwują. Ani pies ani kot się tego nie czepi. Gdyby nie kury i kaczki to bym nawet nie wystawił wiaderek po odpadki.

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.

9 Ostatnio edytowany przez Massey (2025-10-10 20:25:20)

Odp: Nadprodukcja żywności

Moja żona pracuje w placówce oświatowej i z tego co mówi to posiłki dzieci mają tam bardzo dobre, jadłospis ustalany przez dietetyka. Aczkolwiek nie twierdzę, że wszędzie, bardziej oparłem się na statystykach jak wspomniałem wyżej. Za moich szkolnych lat stołówki w szkole nie było, był gminny program dożywiania najuboższych poprzez bułki robione w sklepie gs-u ..Z margaryną i najtańszą "wędliną" , te dzieci to jadły wtedy ze smakiem bo w domu pewnie i tego nie było, być może podonie jest i dziś, jeśli dziecko w domu nie może liczyć na ciepły posiłek to i ten w  stołówce wydaje się porządnym...

10

Odp: Nadprodukcja żywności

E tam, konflikt nie ma żadnego sensu. Ja widzę to co widzę każdego dnia tu i teraz. Mam nadzieję, że u Was jest lepiej

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.

11 Ostatnio edytowany przez Pajej (2025-10-10 21:30:48)

Odp: Nadprodukcja żywności

Ja szkolne obiady wspominam bardzo dobrze. W domu się nie przelewało i udało się złapać na darmowe żarcie. Ale jedno chcę podkreślić że nigdy głodny nie byłem nawet bez tego dożywiania. No dobra czasem byłem jak się w polu zasiedziałem smile

Rolnik z powołania:-)

12

Odp: Nadprodukcja żywności

Massey napisał/a:

Nakaz już był, kwoty mleczne... To do niczego nie doprowadzi, dobrej woli raczej też nie będzie. Wspominałem o tym w temacie żniwa. Przynajmniej na moim terenie "rolników" teraz jak nigdy. Mówię o tych co to wcześniej na pole nawet nasrać nie chcieli a od czasu drogiego zboża rolniki wzorcowe normalnie... Nawzów sypią więcej niż ja. Robią na etatach mają z czego dokładać ją nie mam.

Tylko nie mów, że dokładasz do produkcji mleka

E 516 na części
Telefon 695 076 269

13

Odp: Nadprodukcja żywności

Nie dokładam bo nie mam z czego wink .. Produkcja mleka to też nie kokosy. Serio.

14

Odp: Nadprodukcja żywności

Z tego co widzę po okolicy to gospodarstwa mleczne najlepiej stoją. Ci co zainwestowali w nowe obory są na wysokim poziomie obecnie. Nie zazdroszczę im tego tylko raczej gratuluję. Kasa jest z tego ale roboty też nie mało. Chociaż krowy luzem chodzą to gospodarz uwiązany przy nich. Fakt że roboty udojowe coraz częściej się pojawiają a to jednak dość fajnie redukuje nakład pracy

E 516 na części
Telefon 695 076 269

15 Ostatnio edytowany przez Massey (2025-10-13 09:03:19)

Odp: Nadprodukcja żywności

Kasa na fakturze... Słomę już w tym roku sobie po 45 zł życzyli za belkę i to jeszcze się ociągali, że 50 powinno być, pasze wysokobiałkowe i dodatki też spore fakturki do zapłaty, nasienie to zależy jakie byki i ile ale też sumy trzycyfrowe, do tego rachunki za prąd- parę tys, za wodę to samo, u weterynarza też tylko setki idą, koszty usług, zakupu wysłodków zapłata pracownika jak jakiś się znajdzie do tego inne atrakcje czasem wypadną i kasa idzie. Generalnie krowy to ten plus, że jakiś ten pieniążek jest co miesiąc więc np łatwiej ze spłatą jakiś kredytów niż w innych profilach produkcji no i jest obornik. No chyba, że ktoś oddaje do Piątnicy gdzie ma 3 czy ponad 3 zł za litr, własną sieczkarke z odwozem i kupę ziemi żeby nie dokupować paszy to może i stoi lepiej.

16

Odp: Nadprodukcja żywności

Kupę ziemi... Ale z tego co widzę po okolicy to jak jest możliwość to dokupują. Ostatnio w sąsiedniej wiosce "krowiarz" kupił kilka hektarów po 120 tys. Jak by się nie opłacało to by nie kupił. Kolega w 2012 postawił nową oborę na 70 sztuk, wcześniej po szopkach i chlewikach miał 40 sztuk ale wydajność dobra. Tyle że buty mógł zawiązać na stojąco bez nachylania się. Mówi że to była najlepsza inwestycja. Obecnie krów ma 100 a roboty ułamek tego co wcześniej

E 516 na części
Telefon 695 076 269

17

Odp: Nadprodukcja żywności

Najlepszy moment na sprzedaż większej części gospodarstwa. Od tego roku może być tylko taniej.

18

Odp: Nadprodukcja żywności

androl napisał/a:

Najlepszy moment na sprzedaż większej części gospodarstwa. Od tego roku może być tylko taniej.

To fakt, jak ktoś nie ma następcy to czas dobry. Gość o którym wspomniałem co sprzedał część ziemi ma właśnie 68 lat, następcy brak, córka w Szczecinie. Fajne mieszkanie jej kupił

E 516 na części
Telefon 695 076 269

19

Odp: Nadprodukcja żywności

Myślicie, że ziemia stanieje? Wątpię, zawsze gdzieś znajdzie się szaleniec co przepłaci nieracjonalnie grube pieniądze by mieć tylko więcej niż somsiad albo żeby inny nie kupił. Sam będzie wpierdalał suchy czerstwy chleb ale kupi..

20

Odp: Nadprodukcja żywności

Z tego co widzę to nie chodzi o to żeby mieć więcej tylko o to żeby mieć zapewnioną bazę paszową. Jak masz płacić nie wiadomo ile za dzierżawę to lepiej zapłacić więcej za zakup i mieć to na własność, z dzierżawami każdy wie jak to jest-dzisiaj masz a nie wiesz co jutro

E 516 na części
Telefon 695 076 269