Odp: Szkody łowieckie
To co nie ma komu tam u Ciebie strzelać?
Telefon 695 076 269
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Fortschritt i IFA » Pokój do pogawędek » Szkody łowieckie
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
To co nie ma komu tam u Ciebie strzelać?
marczi80 ja mam taki http://allegro.pl/elektryzator-pastuch- … 96912.html
Starcza w zupełności i na dziki i na sarny. Jedyne co mi weszło na pole to 2 prosiaki bo się zmieściły pod drutem. Na ten rok musze wynaleźć elektryzator na zasilanie bateryjne bo ziemnioki będą około 1km do domu....
Kuzaj63 u nas dzików od groma. W dzień nawet dzika zobaczysz, ale mało który taki desperat by się na pastuch rzucać. co do tych 220v to ja z kolei nie żartowałem. Za taki wygłup grozi do 8 lat kratek więc mysle że nie warto...
Laszek niby jest tylko strzelać to trza umieć,2 lata temu u znajomego na polu kukurydzy po siewie w pierwszą noc dziki wybrały połowe ziarna w drugą noc reszte,na trzecią zostawili myśliwego bo stwierdzili że przyjda na pewno no i przyszlo podobno 12szt. gość strzelił do jednego,reszta uciekła,ale kiepsko go trafił bo uciekał jakieś 300m i wpadł do stawu i się utopił.
Kilka lat temu w sąsiedniej wiosce zastrzelili tak cielną jałówkę na pastwisku, pilnowali dzików ale jałówkę to podobno pomylili z sarną, ostatecznie jednak się wycofali z zeznań i wymigali od odszkodowania.
Marczi mam takiego dobrze broni przed dzikami ale sarny i im podobne niestety z rozpędu rozwalą każde ogrodzenie pastuchem http://www.olko.com.pl/site/index.php?c … idprod=223
Na jelenia wystarczy biały sznurek
Witojcie dobrodzieje!
U nie dzicy przewrócili 3 ha świerzoposianego owsa. Krew mnie zalała. Szybki telefon do koła łowieckiego, kilka niepotrzebnych epitetów. Niby byli, strzelili kilka i one dalej przychodziły. 20 sztuk było. Najstarsza starowinka we wsi mówi - Jacek wywieź szambo, ale samo ludzkie, w kolo pola i nie wejdą. No i wywiozłem, nie weszły już od tej pory. Ale nie wiem to to, czy myśliwi, czy to że zeszedł owies i jest zielono.
A na szacowanie nie pojawili się.
u mnie przeryły swierzo posiana pszenice przyjechali poogladali i powiedzieli ze za wczesnie zeby oszacować, bo moze jeszcze powschodzi. Mieli przyjechać za jakis czas a tu cicho z ich strony. pszenica wzeszła, wiec kasy nie bedzie.
Najbardziej mnie jednak wkurzyło jak powiedziałem ze za rok planuje kukurydze posiac. on na to ze koło łowieckie z torbami chce puscić! Nie wiem dlaczego oni nie strzelaja do dzikow. jeszcze kilka lat temu nie było sladów ich obecnosci
Bo czekają aż rząd uruchomi dopłaty to ubitych dzikow . maja to podobno jeszcze w tym roku uruchomić.
Bo cena gówniana za dzika jest i tyle, starczy dobrze za nabój! A co do szacowania to panowie nic na gębe tylko wszystko pisemnie w dwóch egzemplarzach i tyle
E tam to wszystko zależy od ludzi w kole .Teraz wypłacili mi po 600zł/ha za poryte łąki bez problemu a dwa lata temu 5500zł za 1 ha kukurydzy . Wszystko odbyło się grzecznie bez zbędnego targowania ale to też w dużej mierze moja postawa się do tego przyczyniła że jak potrzeba to i działki 12ha grodzę pastuchem aby zminimalizować szkody ,oraz ambonę swoją stawiam w dogodnych miejscach aby myśliwy miał jakiekolwiek szanse z dzikiem .
@laszek -to ile kosztuje 1 nabój ?Bo kilogram dzika chyba coś między 2-3 PLN.Więc pod 200 za dzika wychodzi a wypasł sie za darmo na naszych polach więc jaki mają koszt?A jak świnie po 3.5 były i co dziennie o pasze wołają i ma sie ponoć opłacać!
Mam znajomego w okolicach Wałbrzycha.Właściciel większego gospodarstwa.Działka coś ok 50 ha kuku,przyjechali z koła łowieckiego ,wycenili ,napisali,2000 PLN wyliczyli.Gościa krew zalała,wpada do biura mówi do sekretarki - szukaj panna specjalisty od szacowania szkód i załatwiania odszkodowań .Znalazła ,gość przyjechał ,zrobił zdjęcia ,wycenił ,zrobiło sie 20000PLN on sam ponoć wziął ok 1000PLN .Sprawa oczywiście skończyła sie w sądzie,najprawdopodobniej wygraną znajomego.Ale teraz jego pola są chyba najlepiej pilnowanymi polami w okolicy !
Sam zresztą zawsze machałem ręką na szkody wyrzadzane przez dziki na łąkach,ale w zeszłym roku było już "przegięcie".Więc wniosek o oszacowanie szkód i wypłatę odszkodowania wypełniłem i "wyrwałem" po małych bojach 500 pln.Ale przyznam że od tej pory łąki pilnowane są dosyć solidnie.Więc Panowie trzeba się bić o Swoje bo nam nikt nawet złotówki nie przepuści!US to nawet o 5 groszy się upomni i jeszcze odsetki naliczy .
nie darować szkód!!!!! za hobby panów w kapeluszach . niech płacą i płaczą .nich się biorą do pilnowania .a nie tylko strzelić i flaki na polu zostawić.i jęczęc jak im cięzko. pozdrawiam.
kuzaj63 dobrze piszesz że taka jest cena około 2 zł, niech teraz waży 60 kg to daje 120 z czego myśliwy dostaje 20%... Nie żebym teraz ich bronił bo też nie mało z nimi wojuje ale tak to wygląda. Dojechać na polowanie też trzeba więc poza hobby to interesu w tym nie ma no chyba że bez zgłoszenia i do gara. Nasze koło daje pastucha, drut i kołki a jak się ich dobrze podejdzie to i ogrodzą ale w porównaniu do koła co jest obok to i tak jest przepaść...
@laszek mówisz 20% dla myśliwego ,czyli dla kogo zostaje 80%?Chyba dla koła łowieckiego.A odszkodowania za szkody płaci koło a nie myśliwy.Temat na pewno i tak nie jest tak prosty jak nam się wydaje ale niech chociaż udają że sie starają .
zgadza się 80% dla koła ale wiadomo że zawsze mają oni "ważniejsze wydatki"... U nas prezes Agrifarmu pojechał do koła ze zdjęciami ze śmigłowca na których widać straty w uprawach i przedstawia swoją proopozycję odszkodowania no i płacą tyle ile sobie zażyczą bo każdy trzęsie portkami przed heniem
No ja dzisiaj już 6 dzień pobudka o pierwszej w nocy i rura na pola potrąbić i postrzelać petardami na kukurydzy , dopóki nie zejdzie będe jezdził.
Panowie czy jest jakaś możliwość i od kogo aby uzyskać odszkodowanie za straty wyrządzone przez łabędzie? Jest tego cholerstwa u mnie całe stado tak od 50 do 200 sztuk, siedzą już od wiosny najpierw na kukurydzisku a teraz na zasianym tam jęczmieniu. Przygryziony jak diabli. Najłatwiej byłoby kropnąć ze śrutu ale pod ochroną a w dodatku niedaleko pola przebiega dość mocno uczęszczany szlak rowerowy i mieszczuchy zewsząd pstrykają foty więc byłby przypał chodzić z dwururką
obok pola jest to rozlewisko o którym już wcześniej wspominałem i kat im pasuje prosto z wody na pole
Mi na buraka wchodziły kury pewnego upierdliwego człowieka, który co roku pasie tam kury cobym nie zasiał.Jak pryskałem odżywką przy nawrocie dodałem nieco dursbanu i nie wchodziły z półtorej tygodnia, i buraki urosły tak by nic nie było. gdzieś im musiało śmierdzieć albo kołkiem stawało ![]()
nie pamiętam za dobrze które to ministerstwo ale można sie potargać. pytaj łowczych do jakiego ministra masz to głosić. Ale chyba MSWiA
Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Fortschritt i IFA » Pokój do pogawędek » Szkody łowieckie
Forum oparte o: PunBB 1.4.4
Configured by: Michal Pukalo