Kumpel miał MF w którym ktoś wcześniej pojeździł na ręcznym. Tydzień roboty, i kupa szmalu. Największy problem był taki, że bieżnia łożyska wałka jest elementem obudowy skrzyni i nie da jej się wymienić, wobec tego wymieniono co się dało i traktor poszedł do ludzi. Dalszych jego losów nie znam, ale wymiana hamulców, pompy głównej hydrauliki, filtrów, uszczelnień, oleju, praca dwóch mechaników przez tydzień, łożyska itd to nie są tanie rzeczy. Też ponad dychę poszło ale szczegółów nie dopytywałem tylko wiem, że sama pompa 2500 i olej 2x 60 l x 15zł + 200 filtr oleju itd
Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.