Bombay napisał/a:Witam chlopaki u nas jest tak. okolo 80 ha z czego 45 jest dziezrzawy. doplaty biora wlasciciele i podatek tez oni oplacaja. ja sieje i zbieram. do tego 4 maciory czyli z przychowkiem okolo 90 sztuk teraz jest. do tego dwa opasy i kury kaczki. przy roslinnej robie ja z tata. a przy zwierzecej pomaga jescze mama i siostra. w zniwa ktos jescze. rodzice i siostra sa caly czas na gospodarce ja studiuje dziennie w szczecinie ale zjezdzam na weekendy i pomaga. staramy sie z tata robic tak ze przed pojsciem w pazdzierniku ba studia posiac jak najwiecej. teraz mialem ferie to zboze czyscilismy potem jak bedzie pogoda to kilka dni wolego i sie posieje. przydal by sie lepszy sprzet nowszy ale cotakie zycie. pozdrawiam
wiem jak to jest usiłować dogonić ogon wiedząc że jutro będę daleko w tyle.
Przyjacielu Pajej tu każdy tak pracuje tylko w innej skali i innych okolicznościach. Gdybyś musiał i nie miał wyjścia też byś sobie poradził. Już byś się tak ustawił ze wszystkim że byłoby ok może kosztem zmęczenia ale dałbyś radę w końcu z tego żyjemy. A jakbyśmy tego nie lubili to nie byłby nas na forum 
Ten Adolf Hitler to dziwny człowiek. Nigdy nie zostanie kanclerzem, najwyżej ministrem poczty, a i to bardzo wątpliwe! To tylko zarozumiały Czech, który wynurzył się z rynsztoka. Że ludzie się go boją, oto czego nie mogę pojąć! Najdalej za rok zostanie zapomniany, a o jego partii, młodych łobuzów nikt nawet nie będzie mówił.”
[Paul von Hindenburg w rozmowie z gen. Schleicherem i bp. Münsteru, 24-02-1931]