1,021

Odp: Dyskusje czasowe.

co do uboju świń .. napisz na tych paszportach ..  na urzytek własny   w razie co to  musisz mieć jakiegoś masarza co ci poswiadczy że on je zlikwidował big_smile

Każdy samochód może służyć Ci do końca życia... tylko wystarczy nim z...... smile

1,022

Odp: Dyskusje czasowe.

przed ubojem czy to na własny użytek czy też na sprzedaż musisz zgłosić do weterynarza powiatowego, ten robi inspekcje i wydaje kwit że się zgadza, dopiero wtedy możesz ubić.
Co do tych twoich świnek to powiedz ty mi co za świadectwa nie masz i jakich badań nie robią. Masz je fizycznie w chlewni czy tylko we kwitach, a świnek brak??

Lepiej być nie może, co będzie się okaże....

1,023

Odp: Dyskusje czasowe.

bamreras napisał/a:

przed ubojem czy to na własny użytek czy też na sprzedaż musisz zgłosić do weterynarza powiatowego, ten robi inspekcje i wydaje kwit że się zgadza, dopiero wtedy możesz ubić.
Co do tych twoich świnek to powiedz ty mi co za świadectwa nie masz i jakich badań nie robią. Masz je fizycznie w chlewni czy tylko we kwitach, a świnek brak??

Weterynarz nie musi być powiatowy tylko jakikolwiek i zgłoszenie na 24 godziny przed egzekucją. Po rozbiórce obowiązkowe badanie na obecność włośnia i spoko, a jak masz problem to mam kilka kwitków na odstawione świnki "in blanco" chyba 2 czy 3 to Ci jeden podeślę Pocztą Polską i sobie wymeldujesz. Taki problem to nie problem.

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.

1,024

Odp: Dyskusje czasowe.

u nas to zawsze można zwalić na błąd w ich systemie że sztuki się nie zgadzają smile

E 516 na części
Telefon 695 076 269

1,025

Odp: Dyskusje czasowe.

Zrób przemieszczenia na rodzinę np.Wpisujesz że sprzedajesz 1 sztukę posiadaczowi który wykorzysta ją na własne potrzeby.Nie musi mieć nr siedziby stada.

1,026

Odp: Dyskusje czasowe.

Swinki mam w chlewie i zarejestrowane w agęcji.Nie  posiadam świadectwa że stado jest wolne od chorób .Chciałem zrobić badania .Pojechałem do weterynarza aby pobrał krew do badan ,a on mi na to że już w stacji epidemiologicznej w Puławach już nie są wykonywane.Tak więc żaden skup nie chce tego kupić ,chyba że na  sąsiada.

TEN NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW KTO NIC NIE ROBI big_smile

1,027

Odp: Dyskusje czasowe.

jak sąsiad to od ciebie kupi to status jego stada spadnie do poziomu stada twojego. A gdzie ty byłeś jak próbki pobierali weterynarze przez ostatrnie lata?

Lepiej być nie może, co będzie się okaże....

1,028 Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2013-02-02 15:39:07)

Odp: Dyskusje czasowe.

PawełS.64 napisał/a:

Ja od pięciu lat nie mam świń a w agencji figuruje jeszcz 350 szt-olewam to totalnie.

przecież zawsze można powiedzieć że nie zamknołes chlewni ci uciekły do lasu..... :nie_wiem: którego co nie? Jak nie, jak tak! cool

1,029

Odp: Dyskusje czasowe.

marek2011 napisał/a:

Swinki mam w chlewie i zarejestrowane w agęcji.Nie  posiadam świadectwa że stado jest wolne od chorób .Chciałem zrobić badania .Pojechałem do weterynarza aby pobrał krew do badan ,a on mi na to że już w stacji epidemiologicznej w Puławach już nie są wykonywane.Tak więc żaden skup nie chce tego kupić ,chyba że na  sąsiada.

Pogadaj z jakimś kolegą co ma wszystkie kwity i puści je na siebie, ty w agencji przemieścisz je do niego, a on dalej, flachę dobrą po wszystkim zrobić i OK!

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.

1,030

Odp: Dyskusje czasowe.

http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,D … omosc.html

1,031

Odp: Dyskusje czasowe.

MAREKPE napisał/a:

Pogadaj z jakimś kolegą co ma wszystkie kwity i puści je na siebie, ty w agencji przemieścisz je do niego, a on dalej, flachę dobrą po wszystkim zrobić i OK!

Marek w ten sposób nie może zrobić bo w tym momencie ten kolega obniży sobie status zdrowotny stada do najniższego i będą czekały go ponowne badania i jeżeli dobrze pamiętam to teraz za nie musi zapłacić hodowca.

1,032

Odp: Dyskusje czasowe.

musi

Ten Adolf Hitler to dziwny człowiek. Nigdy nie zostanie kanclerzem, najwyżej ministrem poczty, a i to bardzo wątpliwe! To tylko zarozumiały Czech, który wynurzył się z rynsztoka. Że ludzie się go boją, oto czego nie mogę pojąć! Najdalej za rok zostanie zapomniany, a o jego partii, młodych łobuzów nikt nawet nie będzie mówił.”
[Paul von Hindenburg w rozmowie z gen. Schleicherem i bp. Münsteru, 24-02-1931]

1,033

Odp: Dyskusje czasowe.

Wiecie co? Żyjemy chyba w kilku różnych krajach, na kilku różnych kontynentach. O czym wy do mnie rozmawiacie? Mam świnie ponad 10 lat i uśmiałem się aż do osmarkania.

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.

1,034

Odp: Dyskusje czasowe.

Z niby czego się uśmiałeś? Badań u Ciebie nie robili czy przepisów odnośnie zdrowotności nie znaju?

Lepiej być nie może, co będzie się okaże....

1,035

Odp: Dyskusje czasowe.

Marku to wytrzyj gila i zrozum że jeśli nie posiadasz statusu stada wolnego od choroby aujeszkiego to świnki możesz co najwyżej sam zjeść .A dziwi mnie tylko to że jak mógł się Marek2011 uchować z świnkami zarejestrowanymi a nie badanymi przez weta ? Marku od kiedy chowasz trzodę? i czy prosięta masz z własnej hodowli czy z zakupu ?bo to bardzo ważne .

1,036

Odp: Dyskusje czasowe.

Do mnie przyjeżdżają po świnki dwie firmy i jeszcze nikt nigdy nie spytał o decyzję w sprawie ustanowienia stada wolnego od choroby Aujeszky'ego. jakoś na jesień przyjechał do mnie powiatowy osobiście i przywiózł decyzję, tylko dlatego, że na ostatnie badanie przyjechali to kazałem im wyp....lać, bo badania robią, a żadnego wyniku badań nie otrzymałem. Ci co kupują świnki mają to w dupie i liczy się tylko waga i liczba sztuk. Podobnie w agencji mam zgłoszone kilkanaście sztuk kilka lat temu, na samym początku jak powstała ARiMR i od tego czasu nie zgłaszałem żadnych zmian. Co ciekawsze, w zeszłym roku sąsiad sprzedał jednemu z naszych odbiorców lochę świniodzika 50%/50% i wszyscy zadowoleni, a kwitów na świnie do ARiMR dadzą Ci ile chcesz.

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.

1,037

Odp: Dyskusje czasowe.

Państwo w państwie... Ode mnie jak bierze świnie heniu a jest to zakład mięsny a nie tylko jakiś tam pośrednik to takie manewry nie przejdą... Ceny może nie ma najwyższe ale za to nie oszukują na wadze i klasach WBC, z resztą na to nie narzekam bo już odkąd pamiętam odstawiamy na poubojowo i wychodzi mięsność bardzo dobrze.

E 516 na części
Telefon 695 076 269

1,038

Odp: Dyskusje czasowe.

Moje świntuchy odbiera Animex Ełk na wbc i świadectwo było potrzebne przy pierwszej dostawie do nich , Marku a jeśli twój powiat ma już status urzędowo wolne  to już żadnych kwitów nie potrzeba zwłaszcza jeśli sprzedajesz na "dziko" . Ale jak będziesz miał kontrolę weta połączoną z IRZ to bekniesz za te świnki nie zgłoszone do rejestru wink

1,039

Odp: Dyskusje czasowe.

Naprawdę nie wiem co u Ciebie Marek jest za świat.U nas bez zaświadczenia to możesz jak napisał Koseś co najwyżej sobie tą świnię sam zjeść na spółkę z sąsiadem.Tak apropo to i weterynarzy macie strasznie wyrozumiałych skoro sam powiatowy wozi do Ciebie dezyzje a nie miałeś trzeciego badania.

1,040

Odp: Dyskusje czasowe.

U mnie były dwa cykle po trzy badania i popędziłem ich przy trzecim badaniu drugiego cyklu. Wtedy się powiatowy ruszył i rozwiózł decyzje, bo polecony ze zwrotnym potwierdzeniem to 5,50 od jednego rolnika, a tak wziął stażystkę, auto i objechali w tydzień powiat oszczędzając, lub zarabiając kilka tysięcy.
Co do sprzedaży to pośrednik bierze na WBC, a u rzeźnika można na kilogramy i można na WBC, ale jedno i drugie wychodzi podobnie. Ode mnie ubojnie są daleko, dlatego musimy posiłkować się pośrednikami i jedną rzeźnią niewielkich rozmiarów, która ubój ma raz w tygodniu. Dużo sprzedaje się bezpośrednio miejscowym i dlatego do hurtu idą końcówki po 5-10 szt. W związku z wysokimi cenami ziarna i tak już ograniczyłem świnie do minimum i aby obniżyć koszty, w tym roku planuję posiać hektar soi na paszę dla nich. Do tego mam układ w tajnowojennej tłoczni oleju rzepakowego i stamtąd tanio można wyrwać odpady, a niekiedy i nawet darmo. Do tego zabieram zwroty pieczywa z miejscowej piekarni też za free. Wszystko to jest nieco pracochłonne, ale chodzi o to, aby jakoś przetrwać ten czas tak niekorzystny dla producentów trzody. Gdyby nie to, że wahania na rynku zbóż sprawiły, że świntuchy kilka razy uratowały mi tyłek, już dawno bym się z nimi trwale rozstał, tak jak zrobiło wielu moich znajomych. Potem kupowałem od nich jęczmień po 200 zł/tona, sprzedawałem swoją pszenicę do młyna po 450, a jęczmień na śrutownik z dodatkiem owsa, który chodził wtedy u nas po 80 zł/tona. Trzy lata to nie tak dawno, a jak widzę jak się Kazachstan i inne tam takie Ruskie kraje zbroją w maszyny, to się okaże, że za kilka lat zasypią całą Europę tanim ziarnem na metr grubo, bo hektarów tam mnogo, a nawozy i paliwo za półdarmo. Niestety, ale trzeba być przygotowanym na wszystko.

Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.