Odp: Dyskusje czasowe.
co do uboju świń .. napisz na tych paszportach .. na urzytek własny w razie co to musisz mieć jakiegoś masarza co ci poswiadczy że on je zlikwidował ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Fortschritt i IFA » Pokój do pogawędek » Dyskusje czasowe.
Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 … 77 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
co do uboju świń .. napisz na tych paszportach .. na urzytek własny w razie co to musisz mieć jakiegoś masarza co ci poswiadczy że on je zlikwidował ![]()
przed ubojem czy to na własny użytek czy też na sprzedaż musisz zgłosić do weterynarza powiatowego, ten robi inspekcje i wydaje kwit że się zgadza, dopiero wtedy możesz ubić.
Co do tych twoich świnek to powiedz ty mi co za świadectwa nie masz i jakich badań nie robią. Masz je fizycznie w chlewni czy tylko we kwitach, a świnek brak??
przed ubojem czy to na własny użytek czy też na sprzedaż musisz zgłosić do weterynarza powiatowego, ten robi inspekcje i wydaje kwit że się zgadza, dopiero wtedy możesz ubić.
Co do tych twoich świnek to powiedz ty mi co za świadectwa nie masz i jakich badań nie robią. Masz je fizycznie w chlewni czy tylko we kwitach, a świnek brak??
Weterynarz nie musi być powiatowy tylko jakikolwiek i zgłoszenie na 24 godziny przed egzekucją. Po rozbiórce obowiązkowe badanie na obecność włośnia i spoko, a jak masz problem to mam kilka kwitków na odstawione świnki "in blanco" chyba 2 czy 3 to Ci jeden podeślę Pocztą Polską i sobie wymeldujesz. Taki problem to nie problem.
u nas to zawsze można zwalić na błąd w ich systemie że sztuki się nie zgadzają ![]()
Zrób przemieszczenia na rodzinę np.Wpisujesz że sprzedajesz 1 sztukę posiadaczowi który wykorzysta ją na własne potrzeby.Nie musi mieć nr siedziby stada.
Swinki mam w chlewie i zarejestrowane w agęcji.Nie posiadam świadectwa że stado jest wolne od chorób .Chciałem zrobić badania .Pojechałem do weterynarza aby pobrał krew do badan ,a on mi na to że już w stacji epidemiologicznej w Puławach już nie są wykonywane.Tak więc żaden skup nie chce tego kupić ,chyba że na sąsiada.
jak sąsiad to od ciebie kupi to status jego stada spadnie do poziomu stada twojego. A gdzie ty byłeś jak próbki pobierali weterynarze przez ostatrnie lata?
Ja od pięciu lat nie mam świń a w agencji figuruje jeszcz 350 szt-olewam to totalnie.
przecież zawsze można powiedzieć że nie zamknołes chlewni ci uciekły do lasu..... :nie_wiem: którego co nie? Jak nie, jak tak! ![]()
Swinki mam w chlewie i zarejestrowane w agęcji.Nie posiadam świadectwa że stado jest wolne od chorób .Chciałem zrobić badania .Pojechałem do weterynarza aby pobrał krew do badan ,a on mi na to że już w stacji epidemiologicznej w Puławach już nie są wykonywane.Tak więc żaden skup nie chce tego kupić ,chyba że na sąsiada.
Pogadaj z jakimś kolegą co ma wszystkie kwity i puści je na siebie, ty w agencji przemieścisz je do niego, a on dalej, flachę dobrą po wszystkim zrobić i OK!
http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,D … omosc.html
Pogadaj z jakimś kolegą co ma wszystkie kwity i puści je na siebie, ty w agencji przemieścisz je do niego, a on dalej, flachę dobrą po wszystkim zrobić i OK!
Marek w ten sposób nie może zrobić bo w tym momencie ten kolega obniży sobie status zdrowotny stada do najniższego i będą czekały go ponowne badania i jeżeli dobrze pamiętam to teraz za nie musi zapłacić hodowca.
musi
Wiecie co? Żyjemy chyba w kilku różnych krajach, na kilku różnych kontynentach. O czym wy do mnie rozmawiacie? Mam świnie ponad 10 lat i uśmiałem się aż do osmarkania.
Z niby czego się uśmiałeś? Badań u Ciebie nie robili czy przepisów odnośnie zdrowotności nie znaju?
Marku to wytrzyj gila i zrozum że jeśli nie posiadasz statusu stada wolnego od choroby aujeszkiego to świnki możesz co najwyżej sam zjeść .A dziwi mnie tylko to że jak mógł się Marek2011 uchować z świnkami zarejestrowanymi a nie badanymi przez weta ? Marku od kiedy chowasz trzodę? i czy prosięta masz z własnej hodowli czy z zakupu ?bo to bardzo ważne .
Do mnie przyjeżdżają po świnki dwie firmy i jeszcze nikt nigdy nie spytał o decyzję w sprawie ustanowienia stada wolnego od choroby Aujeszky'ego. jakoś na jesień przyjechał do mnie powiatowy osobiście i przywiózł decyzję, tylko dlatego, że na ostatnie badanie przyjechali to kazałem im wyp....lać, bo badania robią, a żadnego wyniku badań nie otrzymałem. Ci co kupują świnki mają to w dupie i liczy się tylko waga i liczba sztuk. Podobnie w agencji mam zgłoszone kilkanaście sztuk kilka lat temu, na samym początku jak powstała ARiMR i od tego czasu nie zgłaszałem żadnych zmian. Co ciekawsze, w zeszłym roku sąsiad sprzedał jednemu z naszych odbiorców lochę świniodzika 50%/50% i wszyscy zadowoleni, a kwitów na świnie do ARiMR dadzą Ci ile chcesz.
Państwo w państwie... Ode mnie jak bierze świnie heniu a jest to zakład mięsny a nie tylko jakiś tam pośrednik to takie manewry nie przejdą... Ceny może nie ma najwyższe ale za to nie oszukują na wadze i klasach WBC, z resztą na to nie narzekam bo już odkąd pamiętam odstawiamy na poubojowo i wychodzi mięsność bardzo dobrze.
Moje świntuchy odbiera Animex Ełk na wbc i świadectwo było potrzebne przy pierwszej dostawie do nich , Marku a jeśli twój powiat ma już status urzędowo wolne to już żadnych kwitów nie potrzeba zwłaszcza jeśli sprzedajesz na "dziko" . Ale jak będziesz miał kontrolę weta połączoną z IRZ to bekniesz za te świnki nie zgłoszone do rejestru ![]()
Naprawdę nie wiem co u Ciebie Marek jest za świat.U nas bez zaświadczenia to możesz jak napisał Koseś co najwyżej sobie tą świnię sam zjeść na spółkę z sąsiadem.Tak apropo to i weterynarzy macie strasznie wyrozumiałych skoro sam powiatowy wozi do Ciebie dezyzje a nie miałeś trzeciego badania.
U mnie były dwa cykle po trzy badania i popędziłem ich przy trzecim badaniu drugiego cyklu. Wtedy się powiatowy ruszył i rozwiózł decyzje, bo polecony ze zwrotnym potwierdzeniem to 5,50 od jednego rolnika, a tak wziął stażystkę, auto i objechali w tydzień powiat oszczędzając, lub zarabiając kilka tysięcy.
Co do sprzedaży to pośrednik bierze na WBC, a u rzeźnika można na kilogramy i można na WBC, ale jedno i drugie wychodzi podobnie. Ode mnie ubojnie są daleko, dlatego musimy posiłkować się pośrednikami i jedną rzeźnią niewielkich rozmiarów, która ubój ma raz w tygodniu. Dużo sprzedaje się bezpośrednio miejscowym i dlatego do hurtu idą końcówki po 5-10 szt. W związku z wysokimi cenami ziarna i tak już ograniczyłem świnie do minimum i aby obniżyć koszty, w tym roku planuję posiać hektar soi na paszę dla nich. Do tego mam układ w tajnowojennej tłoczni oleju rzepakowego i stamtąd tanio można wyrwać odpady, a niekiedy i nawet darmo. Do tego zabieram zwroty pieczywa z miejscowej piekarni też za free. Wszystko to jest nieco pracochłonne, ale chodzi o to, aby jakoś przetrwać ten czas tak niekorzystny dla producentów trzody. Gdyby nie to, że wahania na rynku zbóż sprawiły, że świntuchy kilka razy uratowały mi tyłek, już dawno bym się z nimi trwale rozstał, tak jak zrobiło wielu moich znajomych. Potem kupowałem od nich jęczmień po 200 zł/tona, sprzedawałem swoją pszenicę do młyna po 450, a jęczmień na śrutownik z dodatkiem owsa, który chodził wtedy u nas po 80 zł/tona. Trzy lata to nie tak dawno, a jak widzę jak się Kazachstan i inne tam takie Ruskie kraje zbroją w maszyny, to się okaże, że za kilka lat zasypią całą Europę tanim ziarnem na metr grubo, bo hektarów tam mnogo, a nawozy i paliwo za półdarmo. Niestety, ale trzeba być przygotowanym na wszystko.
Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 … 77 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Fortschritt i IFA » Pokój do pogawędek » Dyskusje czasowe.
Forum oparte o: PunBB 1.4.4
Configured by: Michal Pukalo