Ja mam Pottingera 2,1 metra, zwykłe nakładki - 9sztuk + wał strunowy. Pole wygląda ciekawie i ponad dwa hektary nieprasowanej słomy tym rozwaliłem, tylko w poprzek , bo wzdłuż się zapychał. Dałem za niego 2500 i to była moja pierwsza maszyna do Knura. Szerszego grubera nie zamierzam kupować, a co najwyżej na skrajne grządziele wrzucę mu gęsiostopy Koeckerlinga z GRENE Takie po 47,5 cm szerokie, może da radę w mokry rok. Jak będzie sucho i twardo to tak jak jest, naprawdę jest co ciągnąć, bo opowieści dziwnej treści o uciągu Knura słyszałem już prawie wszystkie, ale tak na prawdę to robotę robi prędkość, a nie dodatkowe łapy bo te każdy głupi potrafi dospawać, czy dokręcić, tylko po co?
Jeżeli chcesz iść przez życie z klapkami na oczach pamiętaj, że w pakiecie jest jeszcze chomąto, orczyk i bat.